Naturalne komponenty perfum

No Comments
Naturalne komponenty perfum

Naturalne zapachy mają nieprzeniknioną moc, która swą siłą zadziwia współczesne pokolenia. Po otwarciu grobowca faraona Tutanchamona znaleziono w nim bukiecik polnych kwiatów i ponad trzy tysiące flakoników z wonnościami, które mimo upływu wieków zachowały resztki barw i zapachów. Na początku XX wieku wykonywano prace remontowe w sypialni cesarzowej Józefiny w Malmaison pod Paryżem.

Ściany sypialni wydzielały tak intensywny zapach piżma, że pracujący tam robotnicy stracili na pewien czas węch. Mury irańskich meczetów, które budowano w dawnych wiekach używając zaprawy z dodatkiem piżma, zachowały ten aromat do dziś. Na pytanie o tajemnicze składniki, które przez tysiąclecia uwodziły kobiety i mężczyzn, współczesna nauka przytacza wręcz trywialną i obrazoburczą dla niektórych odpowiedź… Dawne pachnidła tworzone były na bazie makrocyklicznych ketonów o zapachu piżma lub cybetu. To silne afrodyzjaki – co tłumaczy ich chemiczna budowa, przypominająca męski hormon płciowy androstenol. Również ambra i kastoreum, popularne od wieków naturalne komponenty zapachowe, to po prostu wydzieliny ssaków.

Piżmo – wydzielina okołoodbytnicza gruczołów samca piżmowca, niewielkiego zwierzęcia wilgotnych lasów Azji, jest aromatyczną substancją o silnym charakterystycznym zapachu stosowaną jako utrwalacz zapachu perfum. Podobny zapach wydziela też wół piżmowy zamieszkujący rejony Grenlandii i Ameryki Północnej. Zapach piżma właściwy jest też wielu roślinom, na przykład ketmii piżmowej czy bardziej nam znanego arcydzięgla. Z kolei cybet (cywet), to substancja o równie silnym zapachu jak piżmo i bardzo do woni piżma zbliżonym, którą wydzielają cybety (cywety), zwierzęta z rodziny łaszowatych (zarówno samce jak i samice), spokrewnione z kotami żyjącymi w Afryce oraz Indiach. Cybet stosowany jest w przemyśle perfumeryjnym jako utrwalacz zapachów. Kolejny naturalny komponent perfum, to ambra szara – substancja o słabym, ale długotrwałym zapachu, wydzielana przez kaszaloty, a więc odmiany wielorybów. Ambra sama w sobie posiada żywiczny, lekko kadzidlany i ciepły zapach. Spełnia tym samym rolę utrwalacza perfum i nadaje im zmysłowości. I wreszcie feromon płciowy nazwany kastorem, czyli żółtawa wydzielina gruczołów analnych bobra europejskiego i kanadyjskiego. Aromatycznym składnikiem tej substancji jest przede wszystkim kastoramina, która w połączeniu z moczem, służy tym zwierzętom do znaczenia swojego terytorium.

Pierwszą formą roztaczania zapachów było palenie ziół – „per fumom”, czyli „przez dym” oraz naturalnej gumy i żywicy w czasie obrzędów religijnych. Starożytni Rzymianie zużywali rocznie około 2800 ton wonnej żywicy i 550 ton mirry. W średniowieczu zapach róż przyjął się w kulturze islamskiej, magia zapachów opanowała też Chiny. Później Europę. I tak aż do wieku XIX, kiedy to wyprodukowano syntetyczne związki zapachowe, a w ślad za nimi na rynek trafiły pierwsze perfumy. Dziś przemysł perfumeryjny stosuje w dużej mierze sztuczne zamienniki zwierzęcych wydzielin. Czy równie piękne i trwałe? Chyba jednak nie!

Na podst.: K. Bonenberg, Dwie dziurki w nosie i… zaczęło się. „Aura” 2003 nr 1, s. 32-33.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o